W najnowszej Strefie Klasyków ponadczasowy album ze Śląska, który niestety nie został doceniony od razu i nie rozpoczął wielkiej kariery HST.
poprzedni artykuł
Recenzja: Kaiteu – Pisane po zmroku (2021)
kolejny artykuł
Pstykidd – Treasure Chest (2021)
Autor podcastu Rap MATTers
sprawdź też:
Żaden syty kot | Mada – Aoshima (2026)
2 dni temu
Mroku: „Można krytykować coś, co się kocha” (wywiad)
3 tygodnie temu
Jakub Sommerfeld: „Z tego gówna nie da się wyrosnąć”
4 miesiące temu




