ZetHa wydał drugi w tym roku krążek. Po projekcie nagranym wspólnie z Reto i Wrooblem przyszedł czas na solową epkę „Bar”. W opisie płyty czytamy, że ZetHa – pomimo tego, że znowu pokazuje swój „braggowy sznyt” – stawia na emocje i uczuciowe refleksje. Nic bardziej mylnego – „Bar” to kolejny materiał wypluty z generatora płyt chillwagonu (warto przypomnieć choćby „Dzieci w samochodach” Qrego). Nijakość na mikrofonie, miałkie, pozbawione treści wersy i przeterminowane bity – to na pewno lepsze określenia tego albumu.
poprzedni artykuł
Po nitce do kłębka: Kendrick Lamar – Mr. Morale & The Big Steppers
kolejny artykuł
iHH Troje podcast odc.32 Przegląd „najnowszych” premier
Autor podcastu Rap MATTers
sprawdź też:
Z Rzeszowa na świat | Michał Tomasik – Red Flag (2025)
2 tygodnie temu
Powrót z klasą | Michał Wojtek – Worek na kości (2026)
1 miesiąc temu
NAJLEPSZE ALBUMY 2025 WG REDAKCJI
2 miesiące temu




