Środek lat dwutysięcznych to bez wątpienia złoty okres podziemnego hip-hopu z USA, który zdobywał uznanie wśród internetowych hobbystów. „Madvillainy” MF DOOM-a i Madliba, „A Piece of Strange” CunninLynguists czy seria „We Got It 4 Cheap” od Clipse to przykłady cenionych albumów z tamtych czasów. O wpływie tamtych lat przypomniał niedawno duet Clipse, który zdobywał zupełnie nowy fanbase, składający się z „hip-hopowych” nerdów właśnie za sprawą internetu. W tym przedziale czasowym ukazało się wiele klasyków, a do nich należy drugie wydawnictwo Little Brother – „Minstrel Show” sprzed dokładnie 20 lat.

Internet zaczął odgrywać ważną rolę w promocji hip-hopu. Jednym z pierwszych raperów, którzy wykorzystali to narzędzie, był Joe Budden – stworzył swojego bloga, utrzymywał kontakt z fanami i informował ich o swoich muzycznych ruchach, ale także o życiu prywatnym. W tamtym czasie słuchacze szukali w rapie czegoś innego. Mainstream przechodził raczej statyczny okres – dominował gangsta rap, crunk i pop rap. Zmiany zwiastowało pojawienie się takich artystów jak Lupe Fiasco czy Kanye West, ale to właśnie w sieci można było znaleźć mniej oczywiste propozycje. Za sprawą takich stron jak RateYourMusic, Pitchfork, AllHipHop czy DatPiff trafiało się na wiele perełek. Każda z nich pełniła inną rolę: DatPiff gromadził mixtape’y, a Pitchfork specjalizował się w recenzjach albumów muzycznych.

Little Brother to trio pochodzące z Karoliny Północnej. W skład oryginalnej ekipy wchodzili raperzy Big Pooh i Phonte oraz 9th Wonder – w roli DJ-a i producenta. Poznali się na studiach w 1998 roku i szybko nawiązali współpracę. Rok później dołączyli do kolektywu Justus League, który zrzeszał raperów z rodzinnych stron Karoliny Północnej i miasta Durham. W 2001 zadebiutowali singlem „Speed” i zaczęli działać prężnie w podziemiu, co przykuło uwagę niezależnej wytwórni ABB Records. Skąd nazwa Little Brother? Phonte tłumaczył to w ten sposób: grupy takie jak A Tribe Called Quest, De La Soul czy Public Enemy byli w ich oczach „starszymi braćmi” w branży, a oni chcieli podążać ich ścieżką, która zakładała tworzenie treściwego, dopracowanego hip-hopu. Nie chcieli robić muzyki wyłącznie jako tła – przykładali do niej szczególną wagę.

Ich pierwszy album ukazał się w 2003 roku, nosił tytuł „The Listening” i zdobył spore uznanie wśród redakcji hip-hopowych – magazyn Pitchfork ocenił go na 8,5 w skali do 10, a HipHopDX i magazyn The Source na 4 w skali do 5. Uznaniem kunsztu 9th Wondera może być fakt, że wyprodukował utwór „Threat” z projektu Jaya-Z – „The Black Album”. Był to wyraźny przeskok z podziemnej twórczości, gdyż Jay-Z był wtedy na szczycie mainstreamu. Wszystko to doprowadziło grupę do podpisania kontraktu z Atlantic Records.

Skąd nazwa Minstrel Show? Tytuł ten odnosi się do cieszących się w XIX wieku sporą popularnością przedstawień teatralnych, odgrywanych przez białych aktorów, którzy, za pomocą tak zwanego blackface’u, wyśmiewali czarnoskóre osoby. Przez pewien czas były to najpopularniejsze spektakle, na które przychodzono do teatrów. Szczyt nastąpił w momencie spopularyzowania utworu i tańca „Jump Jim Crow”. Autorem był aktor Thomas Dartmouth Rice, który odgrywał rolę Crowa. Boston Post pisał, że obok brytyjskiej królowej Wiktorii, to właśnie Jump Jim Crow był najpopularniejszą postacią na świecie w roku 1838. Wystąpienia te przyczyniły się do utrwalenia stereotypów na temat Afroamerykanów, ponieważ byli przedstawiani jako szaleni, dzicy i ograniczeni. W późniejszym czasie powstało prawo, wprowadzające segregację, znane jako „Jim Crow Laws”.

Panowie z Little Brother dostosowali się do nowych czasów i ich prześmiewczym show stał się program telewizyjny o tytule UBC – U Black Ni**a. Założenie? Parodia programów dla afroamerykańskiej publiki, stereotypy dotyczące tej publiki oraz krytyka mainstreamu. Ich show zawiera elementy, które sprawiają, że słuchacz może poczuć się, jak podczas spektaklu, a skity dodają kolorytu. Jest tu przerywnik, podczas którego zirytowany ojciec narzeka na UBC i obecny stan rozrywki, bo jego syn chłonie ten program całymi dniami. Inny skit przedstawia celowo przerysowaną reklamę odzieży, w której dwie niezwykle szczęśliwe osoby rozmawiają przy akompaniamencie syntezatorów i zaczynają przerzucać się cenami marki, której dotyczy reklama.

Pierwszy rapowy utwór, „Beautiful Morning”, zawiera pozornie optymistyczny tytuł i instrumental, ponieważ treść dotyczy zmagań duetu w drodze po sukces. Najlepiej ten zabieg oddaje refren:

Cause even though the birds ain’t singin’ and the sun ain’t shinin’
It looks like a beautiful morning

Drugi utwór ”The Becoming” to podróż do przeszłości i wspomnienia ze swoich początków w rapie okraszone braggowymi linijkami.

I went from ni**as tellin’ me I really shouldn’t rhyme
To droppin’ a classic album muhfu*kers couldn’t find

Powrót do frustracji związanej ze swoim położeniem powraca już w trzecim ”Not Enough”, ale potem następuje jeden z najbardziej wyrazistych momentów na całym albumie ”Cheatin” – Jest to pełna dramaturgii parodia współczesnego r&b, ale i tak jest to po prostu dobrze wyprodukowany i zaśpiewany utwór. Może być to też metafora oper mydlanych, które słynną z przerysowanych emocji bohaterów i zawiłych historii miłosnych.

I say, one, two, three, four, five
Really wanted you to be my wife
And I say six, seven, eight, nine, ten
Really wanted you to be my friend
And I say eleven, twelve, thirteen, fourteen, fifteen
Can’t, think of nothing that rhyme wit’, fifteen

„Hiding Place” przedstawia muzykę jako miejsce, w które można uciec przed własnymi problemami. Pojawia się w nim Elzhi ze Slum Village i wspólnie z Little Brother bawi się braggowymi wersami. Na szczególną uwagę według mnie zasługuje jego pierwsza zwrotka, bo jest niezwykle chwytliwa. „Slow It Down” to pozytywny, miłosny utwór, który zachęca do zwolnienia tempa i cieszenia się biegnącą chwilą. Numer ma balladowy nastrój i zawiera piękny refren śpiewany przez Dariena Brockingtona – wokalistę, który współpracował z Little Brother już w czasach Justus League.

Singiel promujący „Lovin’ It” wywołał kontrowersje wokół grupy. Wspominałem, że BET nie chciało puszczać teledysku, co bez wątpienia zahamowało szansę na jeszcze większy rozgłos Little Brother. Mimo to „Lovin’ It” nie przeszło zupełnie bez echa – w 2006 roku Lil Wayne wykorzystał instrumental tego utworu na swoim mixtape’ie Dedication 2. Doprowadziło to do nawiązania współpracy między raperami i pojawienia się Wayne’a na kolejnym albumie Little Brother, wydanym w 2007 roku.

Kolejnym ciekawym momentem jest „All For You”. Utwór porusza stereotypy dotyczące afroamerykańskich ojców. Zwrotka Phonte’a opisuje, w jaki sposób widział swojego ojca jako dziecko oraz jak ta wizja przełożyła się na jego dorosłe życie, gdy sam został rodzicem. Dostrzega, że popełnił, i nadal popełnia, te same błędy co jego tata, a na końcu dochodzi do wniosku:

Pissed off with your children feeling the same pain
So, Pop, how could I blame cause you couldn’t maintain
I did the same thing
The same thing

9th Wonder wyprodukował ponad 80% tej płyty, posiłkując się głównie samplami R&B i soulu. Jego brzmienie jest ucieleśnieniem charakterystycznego sznytu Little Brother – zawiera piękne, melodyjne linie instrumentalne, mocną, rytmiczną stopę oraz subtelne detale, które nadają utworom głębi. Dzięki temu każdy bit jest zarówno prosty, jak i pełen wyrazu, idealnie uzupełniając wokale Phonte’a i Big Pooh’a. Atmosfera albumu jest słodko-gorzka, nostalgiczna, a jednocześnie niesie za sobą pozytywny przekaz.

Jakie były kolejne lata grupy? W 2007 nastąpił rozpad oryginalnego składu, bo 9th Wonder skupiał uwagę na swojej solowej działalności znacznie bardziej niż na pracy w grupie. To wszystko za sprawą jego pozycji, która w pewnym momencie przerosła pozostałą dwójkę Little Brother. Kolejny projekt w pełnym trio wypuścili w 2007. Później Phonte i Pooh wydawali już we dwójkę, ale po 2010 zrobili sobie sporą przerwę, po której wrócili dopiero w 2019 roku.

Polecam każdemu, ale przede wszystkim tym, którzy są fanami wczesnego Kanye i Blu. Piękna płyta, zdecydowanie jedna z najlepszych wydanych w dekadzie 2000s.