Witam. Dziś będzie dość krótko, dyskografia omawianego rapera jest skromna – a wątek Epic Beard Men pominę, bo już tydzień temu to omawiałem.
Bernard Dolan urodził się w 1981 w Providence i jest on podobnie związany z Rhode Island jak Sage Francis. Poza rapem zajmuje się spoken-wordem w formie scenicznej, a jak wiadomo tego się zwykle nigdzie nie wydaje. Stąd ilość nagranych płyt jest mniejsza. Po kilku latach zrezygnował ze środowiska slamowego, twierdząc że poza kilkoma ciekawymi trickami scenicznymi nie wyniósł stamtąd nic i jest to raczej marnowanie czasu. Mieszkał jakiś czas w NYC gdzie studiował, ale w pewnym momencie te studia rzucił aby poświęcić się w pełni nagrywaniu debiutanckiego projektu. Stał się wtedy bezdomnym bo za resztę pieniędzy kupił tzw. drum machine (np. MPC) na której robił bity, jednocześnie pracując jako portier niedaleko wież World Trade Center. Wiemy co miało miejsce w 2001 – to wydarzenie bardzo pogorszyło jego stan psychiczny i zmusiło do powrotu na stare śmieci. Tam dokończył debiut i wydał go w 2003. Nigdy później nie nagrał już czegokolwiek tak mrocznego i dołującego. Jest to materiał solidny, aczkolwiek ultra przytłaczający.

Po debiucie związał się na stałe z lokalną sceną podpisując kontrakt w wytwórni Sage’a Francisa – przy okazji zakładając z nim stronę Knowmore. O korporacjach, byciu aktywistą socjalnym i tak dalej. W latach 2008-2016 nie funkcjonowała przez brak funduszy, obecnie chyba też coś średnio im idzie. W 2008 wydał EP Live Evel, a w 2010 drugie LP o nazwie Fallen House, Sunken City.

W 2009 rozpoczął serię mixtape’ów House of Bees która zakończyla się na trylogii. Części wychodziły w: 2009, 2012 (z tej mamy tutaj kolejny utwór wrzucony), 2015. Ciekawostka: próbował on swoich sił w pisaniu scenariuszy. Pierwszy film do którego przyłożył rękę a został wydany, nazywa się Almost Mercy. Według IMDB – 6/10. Drugi nazywa się Vault i według IMDB – 5,5/10.

Również w 2015 wydaje (na ten moment) swój ostatni solowy projekt – Kill the Wolf. Jest to jedyna rzecz która wyszła poza Strange Famous Records, bo w Speech Development.

Aby wypełnić standardowe 5 linków, dorzucam feat którego udzielił w 2019. Ciężko zlokalizować wszystkich ludzi u których się gościnnie udzielał – ale z takich wartych wspomnienia:

Podsumowanie: B. Dolan posiada całkiem spore umiejętności rapowania, wokalnie również jest w porządku – mimo to znają go nieliczni i prawdopodobnie gdyby nie Sage Francis to gość by dalej nawijał dla 50 osób na lokalnej scenie, jak w tym 2003. Chyba nigdy wcześniej nie spotkałem się z innym artystą który by tak bardzo gdzieś miał promowanie siebie. Jedyny krok na bycie jeszcze bardziej anonimowym jaki przychodzi mi do głowy, to wydawanie każdego albumu pod inną ksywą i na innym Soundcloudzie/Bandcampie. Mimo to, tak z czystym sumieniem mogę go polecić chyba tylko wytrwałym czytelnikom wszystkich moich felietonów. Jeśli w ogóle tacy są – powinni złapać jego jazdę, szczególnie na debiucie.