Dzisiejszy odcinek cyklu, w którym opowiadam o polskich albumach sprzed 2000 roku, przynosi opowieść o „2+2” ESFY – słupskiego kolektywu, działającego prężnie na przełomie wieków. Esfa oprócz wydania jedynej płyty pojawiła się także na składance w Klanie oraz na wydawnictwie „Robię swoje” wydanej przez Camey Studio. Zapraszam do przesłuchania podcastu oraz przeczytania wywiadu z Grubszym.
kolejny artykuł
Króciutko: PRO8L3M – Flary (2018)
Autor podcastu Rap MATTers
sprawdź też:
Jakub Sommerfeld: „Z tego gówna nie da się wyrosnąć”
2 miesiące temu
Za co kocham Zadie Smith?
2 miesiące temu
Rytm ziemi bije w Polsce. Czerwone Gitary i funk
3 miesiące temu




