Zaczynamy wspaniałą przygodę z dyskografią legendarnego krakowskiego zespołu. Zamierzamy omawiać ją szczegółowo, toteż na pierwszy ogień idzie „Pierwszy nielegal” – krótki materiał, z którego kilka kawałków znalazło się na późniejszym debiucie składu. Głównodowodzącym Firmą zdawał się być wtedy Tadek, który ma najwięcej zwrotek i refrenów, Bosski zaczynał już swoje wyprawy nocne, Popek mnożył wielokrotne rymy (spokojnie, większość to były czasowniki), Pomidor ścigał się z bitem, a Kali był dość mało widoczny (zapewne z powodu, ekhem, wakacji). Jak wypada „Pierwszy nielegal” po ponad 20 latach od premiery?
poprzedni artykuł
Rozmowa z organizatorem Pizza&Beats Beat Battle
kolejny artykuł
Króciutko: Flatbush Zombies – Trapped (2018)
Autor podcastu Rap MATTers
sprawdź też:
Jakub Sommerfeld: „Z tego gówna nie da się wyrosnąć”
3 tygodnie temu
Za co kocham Zadie Smith?
1 miesiąc temu
Rytm ziemi bije w Polsce. Czerwone Gitary i funk
1 miesiąc temu




