Next Level Part 1: Lost in Space to jedna z najciekawszych propozycji dla fanów instrumentalnego hip-hopu, jaką zaoferował nam 2024 rok. Autor albumu to Graf And Synths Against Evil Robots, znany wcześniej jako Graf Cratedigger. Zmiana alter ego nie jest tutaj bezpodstawna. Na Next Level… obserwujemy odejście od kierunku twórczości producenta, wyznaczonego za sprawą płyt Journey / Evolution i Between, na rzecz bardziej elektronicznego brzmienia. Zapomnijmy o wyszukanych samplach, wydobytych z zakurzonych płyt. Album zawiera trzynaście kompozycji, w których na pierwszym planie słychać brzmienia analogowych syntezatorów. Oczywiście forma większości utworów opiera się o klasyczne dla hip-hopu fundamenty i słychać to choćby w ułożeniu bębnów. Każdy lead jednak sprawia, że prędzej poczujemy się jak Baby Yoda w rejsie przez przestworza z Madalorianinem niż Masta Ace na spacerze ulicami Brooklynu.
Graf i jego najjaśniejsze „gwiazdy”
Od samego Grafa dowiadujemy się, że Next Level Part 1: Lost in Space opowiada o zgubieniu się w trakcie jednej z kosmicznych podróży i trafieniu do alternatywnej rzeczywistości. Słuchając tych utworów, faktycznie możemy odczuć to na własnej skórze. Vision of Tomorrow – mój ulubiony numer z płyty – wzbudza we mnie pewien dziwny niepokój i coś czuję, że byłaby to naturalna reakcja po znalezieniu się w obcej rzeczywistości. Przyjemny Vision of Water z kolei równoważy te emocje.
Skoro w uniwersum Gwiezdnych Wojen zrealizowano serial Andor, noszący znamiona kina szpiegowskiego, potyczki Grafa ze „złymi robotami” widziałbym jako wątek w filmie kryminalnym. A Portal to Alternative Reality byłby doskonałą ścieżką dźwiękową, ponieważ brzmi jak temat żywcem wyjęty z kina neo-noir. Nietypowym utworem jest też Future or Past ze względu na swoją konstrukcję. Składa się z dwóch części – zaczyna się spokojniej i wraz z następującym wzrostem stężenia syntezatorów staje się gwałtowniejszy, lecz bardziej melodyjny. Gdyby tak wyodrębnić te żywsze partie do osobnego numeru, mielibyśmy do czynienia z dziełem absolutnym.
Grał wydał intrygujący album, dla sympatyków jego dotychczasowej twórczości być może zaskakujący, inny. Kilka utworów wtapia się w pozostałe, ale wszystkie rekompensują to klimatem, jaki udało się producentowi tutaj stworzyć. Płyta Next Level Part 1: Lost in Space jako całość wciąga. Sprawia, że słuchacz, obcując z nią, bawi się świetnie.




