W drugim już odcinku podserii Vintage Rap omawiamy znany i kochany klasyk Mobb Deep przy czym Jonasz daje ogromne show oraz zabiera słuchaczy do lat swojej młodości.
poprzedni artykuł
Recenzja: Kiełas – Gołębnik (2022)
kolejny artykuł
Earthgang. Bogowie z getta, ale jeszcze nie bożyszcze
sprawdź też:
Króciutko: Radamiz – Lightman, The Album (2025)
2 miesiące temu
Rocznicowo: Little Brother – The Minstrel Show
3 miesiące temu
Najlepszy raper, największa osobowość, ich historyczny moment
3 miesiące temu




