W drugim już odcinku podserii Vintage Rap omawiamy znany i kochany klasyk Mobb Deep przy czym Jonasz daje ogromne show oraz zabiera słuchaczy do lat swojej młodości.
poprzedni artykuł
Recenzja: Kiełas – Gołębnik (2022)
kolejny artykuł
Earthgang. Bogowie z getta, ale jeszcze nie bożyszcze
sprawdź też:
Sly wciąż żywy. Questlove mierzy się z legendą
4 miesiące temu
Króciutko: Roc Marciano – 656 (2026)
4 miesiące temu
Króciutko: Radamiz – Lightman, The Album (2025)
8 miesięcy temu




