20 sekund- tyle wytrzymał Kaczy zanim zaczął „jebać kutasów”

Step ciągnie ile może z mody na drill i próbują ugrać na tym kwit jak najmniejszym kosztem. Nawijka Kaczego nadal na poziomie debiutu Molesty, tekstowo też nikt nie miał złudzeń że będzie inaczej. Szkoda w tym wszystkim tylko Szweda bo przeżywa swój prime a niestety każdy bit jest po prostu zmarnowany (a podejrzewam że musi i tak nad tym pracować żeby jako tako to brzmiało bo Kaczy sobie kompletnie z jego podkładami nie radzi)
Wilku po „Drodze” zapomniał jak się rapuje, co zwrotka to większa walka o oddech i w 2022 będzie już chyba nagrywał podłączony do tlenu i na plecach Żarego żeby nie stracić równowagi.

Katastrofa